Jak sprawić żeby opalenizna wyglądała lepiej? Przestrzegaj tych 7 zasad!

Jak zawsze po wakacjach czujemy się lepiej :). Jednak wkrótce przyjdzie nam znowu zasiąść przy biurku. Wtedy wystarczy jedno spojrzenie na naszą pięknie opaloną skórę i wspomnienia powrócą! Jak opalić się na brązowo, ale uniknąć poparzeń? Jak sprawić żeby opalenizna była równomierna i utrzymała się jak najdłużej? Przestrzegaj tych 7 zasad!

Opalenizna, to tak naprawdę reakcja obronna przed szkodliwym działaniem słońca. W naskórku znajdują się melanocty, które pod wpływem UV zaczynają produkować barwnik – melaninę. To właśnie on nadaje skórze brązowy kolor. Melanina jest naturalnym filtrem. Chroni skórę przed promieniowaniem. Dlatego osoby, które mają ciemniejszą karnację nie ulegają łatwo poparzeniom – nawet bez filtra.

O piękną opaleniznę zaczynamy walczyć już przed urlopem!

1 ZRÓB PEELING

Żeby opalenizna była równomierna i długo się utrzymywała, należy 2 dni przed wystawieniem się na słońce – zrobić porządny peeling ciała. Warto używać scrubu nawet miesiąc wcześniej i robić to regularnie raz w tygodniu. Jeżeli na skórze zalegać będzie gruba warstwa martwych komórek naskórka, to nie mamy szansy równo się opalić. Dodatkowo niezłuszczona skóra pod wpływem słońca sama zacznie się złuszczać. Wpłynie to niekorzystnie na trwałość i jednolitość opalenizny.

Także jeżeli chcemy równej i ładnej opalenizny – sięgamy po peeling. Polecam dwa scruby Purles:

113 Exotic Scrub – ma orzeźwiający, energetyzujący, owocowy zapach. Kryształki soli morskiej oraz puder z lotosu i żurawiny, zanurzone w owocowym żelu, oczyszczą i wygładzą skórę. Do tego bogaty w witaminy i enzymy ekstrakt z ananasa. Skóra odzyska miękkość i elastyczność. Jeżeli chcemy żeby peeling miał mocniejsze działanie – aplikujemy go na suchą skórę. Jeżeli wolimy delikatniejszą wersję – na wilgotną. Scrub składa się w 97% ze składników pochodzenia naturalnego!

115 Pistachio Scrub – tu mamy już kremową, aksamitną konsystencję. Formuła oparta jest na olejach: pistacjowym, migdałowym oraz jojoba. Do tego masło Shea. Preparat pozostawia skórę miękka, odżywioną i pełną blasku. No i ten cudowny aromat pistacji!

Oba scruby są wegańskie, bez parabenów, bez silikonów, bez wazeliny, bez olei mineralnych, bez glikoli polietylenowych (pegów)!

2 REGULARNIE NAWILŻAJ

Oprócz peelingu warto również pamiętać o regularnym nawilżaniu skóry. Szczególną uwagę należy zwrócić na obszary szczególnie suche, takie jak łokcie, kolana, dłonie. Im skóra będzie lepiej nawilżona, tym opalenizna zostanie z nami na dłużej.

Mogę polecić wam kilka produktów tej kategorii:

116 Exotic Smoothie – lekka formuła, szybko się wchłania otulając skórę zapachem owoców tropikalnych. Dzięki zawartości wody owocowej z kiwi, ekstraktu z mango oraz aloesu ma działanie antyoksydacyjne i nawilżające. Do tego wspomagające regenerację, odżywcze masło Shea oraz olej awokado.

117 Pistachio Smoothie – odżywczy, idealny dla skóry suchej, która lubi, gdy balsam zostawia ochronny film. Zawiera bogaty w NNKT – olej pistacjowy, olej z awokado i słodkich migdałów. Składniki te zapewniają ochronę przed wolnymi rodnikami, zmiękczają i łagodzą podrażnienia, a masło Shea chroni skórę, przywracając jej poczucie komfortu. Krem szybko regeneruje i wygładza skórę.

105 Rice Balm – lekki, nawilżający, o delikatnym zapachu. Aż  96% składników jest pochodzenia naturalnego, m.in. specjalny Kompleks Roślin Alpejskich, a także oryzanol. Balsam łagodzi podrażnienia, odżywia oraz wygładza skórę.

3 STOPNIUJ OCHRONĘ UV

Chęć uzyskania pięknej opalenizny nie oznacza, że możemy bezkarnie cały dzień przebywać na słońcu!

Tylko stosowanie kremów z SPF zapewnia bezpieczną i ładną opaleniznę. Wystawienie na słońce skóry bez filtra nie przyśpieszy opalania, za to na pewno skończy się poparzeniem. Czerwona, piekąca skóra, która szybko zacznie się łuszczyć – nie wygląda estetycznie.

Filtry nigdy nie chronią przed UV w 100%. Używając ich nie opalisz się ekspresowo, ale za to efekt będzie trwalszy, a co najważniejsze – bardziej bezpieczny. Minimalny filtr jaki trzeba zastosować to SPF 30. No, ale o filtrach pisałam już całkiem sporo w ostatnim czasie. Jak ktoś nie czytał, to zapraszam!

Pamiętaj o tym, że opaleniznę najlepiej zdobywać stopniowo. Jednorazowe 8h na słońcu – to na pewno nie jest dobry pomysł.

4. RUSZAJ SIĘ

Zamiast leżeć bez ruchu na ręczniku, zmieniając jedynie pozycję, co 15 minut, jak na rożnie – zdecydowanie lepiej łapać słońce w ruchu. Dzięki temu każdy obszar ciała będzie opalony i unikniemy białych stref np. po wewnętrznej stronie ramion.  Siatkówka, jogging, spacer. Czas minie zdecydowanie szybciej i z korzyścią dla zdrowia.

5. NAWILŻAJ SKÓRĘ

Kolejny punkt jest niejako powtórzeniem. Tym razem jednak chodzi o nawilżanie skóry po opalaniu. Pamiętaj, aby po dniu spędzonym na słońcu pić dużo wody i nawilżyć ciało balsamem.

Opalenizna wygląda najlepiej na nawilżonej skórze. Wybierz balsamy bogate w lipidy, wspomagające regenerację oraz witaminy. Mogą to być te wymienione przeze mnie wcześniej: 105, 116, 117.

Jeżeli skóra jest podrażniona:

Polecam żel z aloesu: 124 Aloe Vera Calming Gel 98%. Nawilża, łagodzi podrażnienia, przyspiesza regenerację naskórka. Opakowanie 50 ml idealne do torebki na lato. Warto w razie czego mieć je pod ręką.

6. DIETA

Dieta ma bardzo ważny wpływ na wygląd naszej skóry, jak również na to, jak wygląda opalenizna. Żeby wspomóc proces opalania warto zadbać o dietę bogatą w beta-karoten (prowitamina A). Jego doskonałym źródłem jest oczywiście marchewka J Znajdziemy go także w innych kolorowych warzywach i owocach: papryce, pomidorach, brzoskwiniach. Także w postaci aptecznych suplementów. Uwaga: Zbyt duża ilość dostarczonego do organizmu beta – karotenu może doprowadzić do tego, iż skóra stanie się pomarańczowa (na szczęście tylko przejściowo 😉 ). Jeżeli chcesz uzyskać ładny kolor skóry należy jeść 1 – 2 marchewki dziennie lub pić zrobiony z nich sok.

Jedzenie beta-karotenu może pomóc w osiągnięciu ładnego brązu, ale efekty nie będą widoczne od razu. Najlepiej jeszcze 2 tygodnie przed wakacjami wdrożyć zmiany w diecie.

7. ROZŚWIETLAJ

Opalenizna będzie wyglądała najlepiej na jędrnej i nawilżonej skórze. Takiej, która odbija światło. Wszelkie produkty rozświetlające świetnie podbiją ten efekt! Koniecznie muszę wspomnieć tutaj o naszym olejku 109 Goddess’ Dry Oil. W jego skład wchodzi złoty pył, który podkreśla opaleniznę. Poza drobinkami znajdziemy w nim kompozycje różnych olejów: z pestek moreli, ze słodkich migdałów, jojoba .

 

Właściwa pielęgnacja skóry tuż przed wystawieniem ciała na słońce, a także po kąpieli słonecznej, zapewni nam dłuższą radość z pięknie opalonej skóry 🙂